Przejdź do treści

Miłość silniejsza niż korona – cena wyjścia z rodowego systemu.

Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego w niektórych rodzinach pewne sytuacje wracają jak bumerang? Dziś zapraszam Was do wspólnego przyjrzenia się brytyjskiej rodzinie królewskiej przez pryzmat psychogenealogii. To niesamowite, jak głęboko w naszych komórkach zapisane są losy przodków!

Gdy miłość silniejsza jest niż korona.

W psychogenealogii mówimy o niewidzialnej lojalności rodzinnej. To mechanizm, który sprawia, że podświadomie powielamy schematy naszych przodków, nawet jeśli przynoszą nam one trudne emocje. W rodzinie Windsorów mamy dwa niezwykle podobne przypadki, które oddziela niemal 80 lat, a jednak wyglądają jak odbicie w lustrze.

–> Edward VIII i Wallis Simpson: Król, który dla miłości do Amerykanki (rozwódki) zrezygnował z tronu i został de facto wypchnięty poza nawias rodziny. Zamieszkali we Francji i bardzo rzadko mieli możliwość przyjazdu na Wyspy Brytyjskie.

–> Książę Harry i Meghan Markle: Książę, który dla miłości do Amerykanki (aktorki i rozwódki) zrezygnował z pełnienia królewskich funkcji i zamieszkał na innym kontynencie.

Czy to przypadek, czy „zespół rocznicy”?

Anne Ancelin Schützenberger, matka psychogenealogii, zauważyła, że traumy i konflikty, które nie zostały w pełni rozwiązane w jednym pokoleniu, szukają swojego ujścia w kolejnych. W obu tych historiach mamy ten sam motyw: mężczyzna wybierający kobietę spoza „systemu” i wynikające z tego wykluczenie.

Z perspektywy Totalnej Biologii możemy zapytać: jakiego rodowego konfliktu rozwiązaniem jest ta sytuacja?. Być może w drzewie Windsorów istnieje nieuświadomiona potrzeba wolności, która manifestuje się właśnie poprzez takie „wyłamanie się” z systemu?

Jodorowsky i jego metagenealogia podpowiedzieliby nam, że Harry, wybierając Meghan, mógł nieświadomie „dokończyć” proces, który zaczął Edward – może miał pokazać, że można wybrać siebie i przetrwać poza królewskim genogramem.

Czego uczą nas te historie?

Patrząc z życzliwością na księcia Harry’ego i króla Edwarda, widzimy, że każde z nas niesie w sobie taki rodowy kod. Zamiast oceniać ich decyzje, warto zadać sobie pytanie:

• Czy w mojej rodzinie też są „wykluczeni” za to, że wybrali inaczej?

• Jakie historie moich dziadków mogą wpływać na moje dzisiejsze wybory sercowe?

Pamiętajcie, że uświadomienie sobie tych powiązań to pierwszy krok do tego, by zacząć pisać własną, wolną historię. Świadomość jest naszym wewnętrznym uzdrowicielem!

A jak to wygląda w Waszych rodzinach? Czy zauważyliście u siebie podobne „powtórki” z historii rodziców lub dziadków?

Jeśli czujesz, że nadszedł czas, aby i w Twoim życiu zamienić rodowe ciężary na wspierające skrzydła, zapraszam Cię z całego serca na warsztaty „Głosy Przodków – Korzenie Zdrowia”, gdzie wspólnie odkryjemy Twój unikalny kod do wolności!

Ważne wyjaśnienie: Analizując losy bohaterów moich tekstów, wcielam się w rolę „biograficznego detektywa”, a nie lekarza. Moje obserwacje są czysto spekulacyjne i mają na celu sprawdzenie, czy konflikty emocjonalne opisywane przez twórców Totalnej Biologii znajdują odzwierciedlenie w życiorysach znanych osób. Nie stawiam diagnoz i nie oceniam metod leczenia wybranych przez bohaterów. Artykuł służy jedynie refleksji nad tym, jak ludzkie doświadczenia mogą rezonować w ciele, i nie powinien być traktowany jako wykładnia medyczna.

Porozmawiajmy o Twojej drodze.